Rynek mieszkaniowy na własnych nogach
Czy dopłaty pomagają kupującym, czy tylko chwilowo pobudzają rynek? To jedno z kluczowych pytań panelu „Zdrowy rynek bez sterydów”, w którym eksperci rozmawiali o granicach wsparcia państwa, roli banków, odpowiedzialności deweloperów i realnej dostępności mieszkań.
„Zdrowy rynek bez sterydów” – panel dyskusyjny moderowany przez Jana Dziekońskiego (głównego ekonomistę, Rynek Pierwotny) dotknął niezwykle istotnych tematów, jakimi są dopłaty ze strony państwa czy funkcjonowanie (lub nie) rynku mieszkaniowego bez jego wsparcia. Jan Dziekoński rozmawiał o zdrowiu rynku z:
🔹Mateusz Bromboszcz, wiceprezes zarządu, ATAL
🔹Dr Jacek Furga, przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Związku Banków Polskich i prezes zarządu Centrum Amron
🔹Mikołaj Konopka, prezes zarządu, Dom Development
🔹Adela Krakowiak-Seifert, dyrektor Departamentu Analiz Kredytów
Hipotecznych i Oceny Zabezpieczeń, PKO Bank Polski
Miniony rok był już rokiem bez sterydów na rynku nieruchomości. Normalne funkcjonowanie systemu z pewnością nie wymaga dopłat z programów mieszkaniowych – większa dostępność kredytów nie przyczynia się do lepszej sytuacji wśród potencjalnych nabywców mieszkań.
Każdy z rozmówców Jana Dziekońskiego miał nieco odmienną wizję na powyższe stwierdzenia. Na scenie wywiązała się niezwykle ciekawa dyskusja – w końcu inne opinie prowadzą do mocnych argumentacyjnie wypowiedzi.
Rynek nieruchomości jest oparty na pracy profesjonalistów. Nie oszukujmy się, firmy deweloperskie są nastawione na zyski. Deweloperzy nie są podmiotami, które powinny być odpowiedzialne za uzdrawianie sytuacji na polskim rynku mieszkaniowym. Za zdrowie mieszkalnictwa powinno odpowiadać państwo i gminy.