Organizator:

Drugi dzień na Sali Komercyjnej

Podziel się

"Nasz mózg rośnie, kiedy popełniamy błędy, nie kiedy odnosimy sukces. Sukces zostanie szybko zapominamy a błąd zostaje w pamięci i zmienia sposób działania. Fake it till you make it — rób tyle razy, aż w końcu się uda".

Drugi dzień obrad na Sali Komercyjnej rozpoczęła dyskusja “Kompetencje na wymagające czasy” w znakomitym gronie ekspertek:

  • Renata Osiecka, Axi Immo
  • Ewa Andrzejewska, PINK
  • Joanna Kozarzewska, Wyser
  • Katarzyna Włodek-Makos, Tower Inwestycje Grupa PZU,

której przewodziła Katarzyna Chwalbińska-Kusek, Baker Tilly TPA

Excel jest ważny, ale nie on buduje biznes – to oś dyskusji o tym, że przyszłość organizacji zależy nie tylko od kompetencji twardych, ale też od tego, czego w CV często nie widać, czyli inteligencji emocjonalnej, umiejętności współpracy, odporności psychicznej, czy umiejętności budowania bezpieczeństwa w zespole. Te kompetencje stają się prawdziwą przewagą, bo AI może przyspieszyć analizę, pomóc w research, czy może odciążyć z powtarzalnych zadań. Nie zastąpi jednak relacji, zaufania i odpowiedzialności za ludzi. Bo kompetencje przyszłości to nie tylko „umiejętność korzystania z narzędzi”, to odporność psychiczna, elastyczność, inteligencja emocjonalna, współpraca i autentyczność.

 

Kolejnym punktem programowym Sali Komercyjnej był panel “Magazyny: dorosłość czy zmęczenie rynku? moderowany przez Michała Rafałowicza z Newmark Polska a jego rozmówcami byli:

  • Michał Samborski, Panattoni
  • Renata Nowacka, Accolade
  • Kamil Szabłowski, 7R
  • Andrzej Potyra, Żabka Property Fund

 

Teza rozmowy: "Dojrzałość rynku? To już nie walka na metry, to walka o sens" udowodniła, że jeszcze kilka lat temu liczyło się jedno: zbudować, wynająć, sprzedać, ale dziś to za mało.

Rynek magazynowy i przemysłowy staje się dojrzały gdy nie sprzedaje się „metrów”, tylko rozwiązania, nie buduje się pod abstrakcyjny popyt, tylko pod realny model operacyjny najemcy, a nie wygrywa ten, kto postawi najwięcej, tylko ten, kto najlepiej rozumie potrzeby klienta, bo obiekt to konkretna funkcja w łańcuchu dostaw, produkcji albo usług.

Dojrzałość rynku nie polega na tym, że wszyscy są zadowoleni, tylko na tym, że wszyscy są bardziej wymagający - najemcy wiedzą, czego chcą, deweloperzy wiedzą, że „jakoś to będzie” nie działa a inwestorzy, że jakość, ESG, energia, automatyzacja i możliwość readaptacji obiektu to nie dodatki, tylko warunek wejścia do gry.

Na rynku funkcjonują hasła nearshoring, friendshoring, regionalizacja, które dobrze brzmią w dyskusjach, ale niekoniecznie są widoczne w praktyce. Masowe transfery produktów i usług z Azji do Europy to już norma, a Polska ma mocne argumenty: położenie, infrastrukturę i rolę naturalnego hubu dla regionu CEE. W rankingu Savills Nearshoring Index 2024 Polska zajęła 3. miejsce w Europie pod względem atrakcyjności dla skracania łańcuchów dostaw. Jednocześnie eksperci coraz częściej opisują Polskę jako regionalne centrum logistyki i near-market fulfilmentu, a nie tylko rynek taniej powierzchni.

 

Ostatnim punktem programowym Sali Komercyjnej był panel “Technologia jako koszt wejścia”, w którym wzięli udział:

  • Tomasz Bojęć, ThinkCo - w roli moderatora
  • Michał Chodkowski, Adgar Poland
  • Maciej Grabowski, BlueBolt 
  • Anna Tryfon-Bojarska, Skanska
  • Anna Bartoszewicz-Wnuk, Singu

Technologia w nieruchomościach nie jest już „fajnym dodatkiem”, tylko warunkiem działania. Dobra technologia nie ma imponować, ma działać, skracać czas reakcji, upraszczać operacje, obniżać koszty i poprawiać doświadczenie użytkownika. Jego nie interesuje, czy budynek ma x zintegrowanych systemów, AI, deep learning i trzy dashboardy.

Użytkownika interesuje, czy działa winda, czy łatwo zgłosić problem, czy da się zarezerwować salę, czy parking działa bez tarcia i czy w biurze da się normalnie pracować. Technologia sama w sobie nie rozwiązuje problemów. Gdy jest źle wdrożona, staje się kosztem a gdy dobrze - staje się inwestycją wspierającą operacje, ESG, kontrolę mediów, komfort pracy i retencję najemców.

Wbrew pozorom największym wyzwaniem nie jest brak technologii, tylko nadmiar źle połączonych rozwiązań.